|

|
Informacje w prasie.
Raje podatkowe -
(artykuł w Rzeczpospolitej).
Artykuł -
Przdsięwzięcia offshore w aspekscie globalizacji gospodarki
Business na Bahamach
Państwa określane jako raje podatkowe kojarzą się z egzotycznymi wyspami,
które z trudem odnaleźć można na mapie. Tymczasem obok Vanuatu, Belize czy
Bermudów na liście podatkowych rajów znajdują się także Węgry, Cypr i Holandia.
Dlaczego przedsiębiorcy decydują się na zakładanie spółek offshore? Według
Krzysztofa Kubali, szefa firmy OCRA Polska, zajmującej się zakładaniem i zarządzaniem
spółkami w rajach podatkowych na całym świecie, odpowiedź na to pytanie jest
prosta. - Płacone podatki są dla każdej firmy kosztem. Tworzenie spółek offshore
ten koszt ogranicza.
Offshore to potoczne, pochodzące z języka angielskiego, określenie firmy zarejestrowanej
w obcym dla zakładającej ją osoby systemie prawnym. Firmy takie korzystają
ze specjalnych udogodnień finansowych i administracyjnych oferowanych przez
ten system. Najczęściej udogodnienia te polegają na zwolnieniach podatkowych.
Jednak nie tylko. Zakładając firmę offshore w typowym raju podatkowym możemy
być pewni, że nikt niepowołany nie dowie się, kto sprawuje nad nią kontrolę
i jaki rodzaj działalności firma prowadzi.
Typowy raj podatkowy to państwo, którego głównym źródłem dochodów budżetowych
są opłaty rejestracyjne, płacone przez zakładane tam spółki. Do tej kategorii
zalicza się wszystkie egzotyczne wyspy, jak: Kajmany, Antyle Holenderskie czy
Bahamy. Druga kategoria rajów podatkowych, określanych jako preferencyjne systemy
podatkowe to państwa, do których można by zaliczyć także Polskę, ze specjalnymi
strefami ekonomicznymi. Stosuje się w nich zwolnienia podatkowe, ale tylko
od dochodu, który został wytworzony na ich terytorium. Celem tego jest zachęcenie
przedsiębiorców do inwestowania właśnie w tym, a nie innym kraju. Cechą wspólną
obu kategorii państw jest brak lub ograniczony obowiązek płacenia podatku dochodowego.
Kilka sposobów na niższe podatki
Według Moniki Dziedzic-Wach, doradcy podatkowego Ernst & Young, istnieją
trzy najczęściej stosowane metody wykorzystywania przywilejów, z jakich korzystają
spółki offshore.
Pierwsza z nich polega na czasowym przeniesieniu dochodów do raju podatkowego.
Wyobraźmy sobie aktora, który rozlicza się z dochodu w Polsce. Stwierdza, że
podatki przez niego płacone są za wysokie. Oddaje więc swoje prawa do czerpania
korzyści, np. z gry w filmach spółce offshore na Antylach Holenderskich, gdzie
stosowany jest preferencyjny system podatkowy. Dzięki temu aktor nie płaci
podatku od honorariów filmowych. Dzieje się tak do momentu, gdy zdecyduje się
na skorzystanie z zysków zgromadzonych przez spółkę offshore. Podlegają one
wtedy prawu polskiemu i muszą być opodatkowane według rodzimych stawek. Moment
płatności podatku jest jednak odroczony, co samo w sobie jest oszczędnością.
Druga metoda polega na zakupie usług od firmy z raju podatkowego. Spółka zarejestrowana
w kraju X o wysokich stawkach podatkowych zleca wykonanie usług firmie Y z
raju podatkowego. Rachunek za te usługi zwiększa koszty firmy z kraju X, zmniejszając
jej dochód. Co za tym idzie - zmniejsza także podatek od tego dochodu.
Kolejna metoda polega na współpracy z firmą offshore, która pośredniczy w
sprzedaży towarów za granicę. Załóżmy, że firma z kraju X ma zamiar sprzedać
towar do kraju Y za 150 zł, który wcześniej kupiła za 100 zł. Zarabia na tym
50 zł i od tej kwoty powinna zapłacić podatek. Aby tego uniknąć wykorzystuje
spółkę z kraju, gdzie podatku dochodowego się nie płaci. Transakcja wygląda
teraz tak, że firma z kraju X sprzedaje towar do spółki z raju podatkowego
za, np. 110 zł. Ta następnie odsprzedaje ten sam towar do kraju Y za 150 zł.
Firma z kraju X płaci podatek tylko od 10 zł, a nie jak wcześniej od 50 zł.
40 zł to dochód uzyskany przez firmę offshore, który jest wolny od podatku.
Jeszcze jedną metodę pozwalającą na płacenie mniejszych podatków przytacza
Krzysztof Kubala. - Polega ona na wykorzystaniu umów międzynarodowych dotyczących
unikania podwójnego opodatkowania. Załóżmy, że polska spółka postanowiła kupić
licencję filmową w USA. Według umowy z tym krajem, musiałaby ona zapłacić polskiemu
fiskusowi podatek równy 10 proc. wartości opłat licencyjnych. Zakłada ona jednak
w Holandii spółkę od niej zależną. Ta kupuje licencję w USA, a następnie odsprzedaje
ją do Polski. Zgodnie z polsko-holenderską umową o unikaniu podwójnego opodatkowania,
opłaty licencyjne od filmów są wolne od podatku. Polska firma nie płaci nic.
Legalne czy nie
Według Moniki Dziedzic-Wach, zdecydowana większość międzynarodowych instytucji
finansowych, jak banki lub firmy ubezpieczeniowe, w swoich strukturach wykorzystuje
spółki z rajów podatkowych. - Nie oznacza to, że robią one coś niezgodnego
z prawem - dodaje.
Zgodnie z polskimi przepisami prawa dewizowego, obywatele naszego kraju mogą
dokonywać inwestycji bezpośrednich, czyli np. zakładać lub być wspólnikami
spółek zagranicznych, jednak tylko takich, które mają siedzibę w krajach OECD
(Organizacja Współpracy i Rozwoju Gospodarczego) lub podpisały z Polską umowę
o popieraniu i wzajemnej ochronie inwestycji. Jeżeli polski przedsiębiorca
chce założyć spółkę offshore na Wyspach Bahama (nie są one członkiem OECD ani
nie podpisały z Polską stosownej umowy), ma on dwa wyjścia. Może starać się
uzyskać w Narodowym Banku Polskim odpowiednie zezwolenie dewizowe, pozwalające
na tego typu działalność, albo obejść ten wymóg, zakładając spółkę np. w Wielkiej
Brytanii. Ta z kolei bez problemu może założyć firmę córkę na Bahamach, gdyż
prawo brytyjskie taką możliwość przewiduje. Cały ten proces, nazywany optymalizacją
podatkową, jest zgodny z prawem. Chodzi o to, aby znaleźć legalny sposób na
zapłacenie jak najmniejszego podatku.
Działalność offshore może jednak naruszać prawo. Jest wtedy określana jako
unikanie opodatkowania. Polega to na tworzeniu fikcyjnych struktur, poprzez
które przepuszcza się pieniądze pochodzące z handlu narkotykami czy przestępstw
podatkowych. Jaka jest między nimi różnica? - Taka jak pomiędzy ludźmi stojącymi
po dwu stronach muru więziennego - mówi Krzysztof Kubala. - Wprawdzie obydwie
formy offshore wykorzystują te same mechanizmy. Jednak to, co nazywamy optymalizacją
podatkową, jest nastawione na legalną i uczciwą działalność. Natomiast unikanie
opodatkowania z założenia polega na łamaniu prawa.
Miliardy na Jersey
Nikt nie jest w stanie dokładnie powiedzieć, ile na świecie jest spółek offshore.
Wynika to ze specyfiki tego typu działalności, która prowadzona jest, w dużej
części, w państwach dysponujących niejawną ewidencją firm działających na ich
terytorium. Uniemożliwia to policzenie, ile zagranicznych spółek jest tam zarejestrowanych.
O skali wykorzystywania udogodnień oferowanych przez raje podatkowe świadczą
szacunkowe wyliczenia Organizacji Narodów Zjednoczonych. Według nich, aktywa
ulokowane w spółkach offshore wynosiły pod koniec 1997 roku 5 bilionów dolarów.
Tylko w bankach na wyspie Jersey, która jest sztandarowym przykładem podatkowego
raju, zdeponowanych było rok temu ponad 150 miliardów dolarów.
Ile kosztuje offshore
Założenie firmy offshore może kosztować od kilku do kilkudziesięciu tysięcy
dolarów. Zależy to od tego gdzie chcemy ulokować nasz interes. Na Bahamach
opłaty rejestracyjne wynoszą jedynie 500 dolarów. Natomiast w Luksemburgu już
prawie 5 tys. USD. Największy wpływ na wysokość kosztów założenia i utrzymania
offshore ma to, czy w wybranym przez nas raju podatkowym zdecydujemy się otworzyć
biuro (koszty wynajmu pomieszczenia, telefonu, faksu, Internetu etc.) oraz
zatrudnić pracowników (koszty ich wynagrodzenia).
Szczegółowe informacje i dokładny cennik opłat rejestracyjnych w poszczególnych
państwach dostępny jest na stronie internetowej www.ocra.com
Andrzej Michalski
|
|
|